Adres bloga

… czyli małe usprawiedliwienie – o ile usprawiedliwienia można podzielić na małe, średnie i duże.

Ale abstrahując od kategorii usprawiedliwień, to co wpisałam w rubryce o sobie wymaga pewnej dłuższej opowieści.

Skoro nie wiadomo jak zacząć, trzeba zacząć od początku. Najbardziej straszna i najbardziej przejmująca książka jaką w życiu czytałam to „Opowiadania Kołymskie” Warłama Szałamowa. Nawet Sołżenicyn przyznał, że doświadczenia łagrowe Szałamowa były dłuższe i dużo bardziej gorzkie niż jego własne.

Opowiadania Kołymskie to opowiadania o łagrach, o zyciu w łagrze, o zimnie, głodzie, biciu a przede wszystkim – o katach i ofiarach. Przede wszystkim o ludziach i ich postawach. W tej strasznej książce nie ma bohaterów czystych moralnie. Są męczennicy, którym nikt nie współczuje. Są ludzie, którzy chcą po prostu żyć i przeżyć, a cena przetwania okazuje się nie być taka ważna. „Ty umrzesz dziś – ja jutro”.

Ze wszystkich łagrów w całym archipelagu gułag te kołymskie były najgorsze. Kopalnie złota, pięćdziesięciostopniowy mróz, paskudny klimat, permanentne niedożywienie, bicie, poniżanie. Szałamow spędził tam ponad połowę swego dorosłego życia – w świecie gdzie ludożerstwo nie jest wcale najgorszą ze zbrodni. Przy czym – Szałamow był poetą. Już wtedy uznanym i drukowanym.

Po wyjściu napisał nie pamiętnik (jak Fiodor Dostojewski czy Gustaw Herling-Grudziński) a opowiadania. Nie wiem czy można połączyć pewien liryzm z ascetycznością – ale takie są właśnie te opowiadania. Oszczędne do bólu, bez jednego zbędnego słowa i jakby wbrew tej oszczędności – często liryczne. Trudno stwierdzić, ile z tych historii przydarzyło się naprawdę a ile tylko mogło się wydarzyć (jak mówią w łagrze: „chcesz to wierz, nie – uznaj za bajkę”), ale książka ta wywarła na mnie dużo, dużo większe wrażenie niż „Inny Świat”, „Na nieludzkiej ziemi” i podobne lektury.
Zresztą w zestawieniu z Opowiadaniami Kołymskimi niemal każda inna książka wydaje się mocno niedoskonała. Szałamow nie mógł pisać źle – w jakimś sensie doświadczenie (graniczne – jakkolwiek by nie było ośmieszone to sformułowanie) trafiło na człowieka z właściwą wrażliwością, i nie mógł też pisać nieprawdy. Wracam do tej książki przynajmniej kilka razy w roku – po prostu by jeszcze raz przez to wszystko przejść i jeszcze raz – zrozumieć i przeżyć.

W Polsce wydano to dwa razy. Pierwsze wydanie samizdatowe miało jeden tom i było dość niekompletne. Drugie wydanie – trzytomowe i moim zdaniem z lepszym tłumaczeniem – pojawiło się chyba w 1993 w nakładzie 3000 egzemlarzy i przepadło.

W tym trzytomowym wydaniu drugi tom zatytułowany jest od jednego z opowiadań „artysta łopaty”. Tytułowy artysta łopaty to bohater-więzień, słaby, zmęczony i doświadczony już w łągrowym życiu. Bohatera tego artystą łopaty nazywa złośliwie brygadzista – bo bohater choć jest mistrzem w obrabianiu styliska do łopaty i porusza się w wystudiowany (czyli taki który umożliwia tracenie najmniejszej ilości energii) sposób, tak naprawdę ledwo wyrabia normę. Jest więźniem z 58 paragrafu, czyli politycznym i oczywiście łopata i taczki w kopalni złota nie są tym, co pragnął robić w życiu czy do czego go przygotowywano.

Moim narzędziem jest klawiatura (ręcznie piszę chyba tylko pamiętnik i notatki z sieci neuronowych). I czasem tak o sobie myślę – autoironicznie – artystka klawiatury…

Reklamy

2 thoughts on “Adres bloga

  1. To cała historia która dotyczy wschodu , z którą my Polacy mamy tyle wspólnego jest tak przerażająca i niestety ale drastycznie prawdziwa , że trudno wyobrazić sobie takie chwile że to co się działo i będzie miało miejsce nie będzie nas systematycznie dobijało. Czy taki stan rzeczy musi zostać na zawsze ?

    • Moja rodzina nie wróciła z łagrów… nikt nie wie, gdzie są ich groby… W ogóle to moja rodzina pochodzi prawdopodobie spod Homla (koło Rzeczycy, dzisiejsza Białoruś), by emigrowac w każdym chyba pokoleniu bardziej na Zachód…
      A tak w ogóle, co do dobijania, to myślę, że warto przechowac pamięć i nie powtarzać tej historii…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s