Templariusze – miłość i krew – recenzja {„Knights templars – love nad blood” – review}

Czasem myślę, że albo mam zwyczajnego pecha, albo mam jakiś szczególny dar, ponieważ niemal zawsze, kiedy pojawiam się w kinie, wybrany na chybił-trafił film okazuje się porażką. Oczywiście, różne są powody dla chodzenia do kina, jakkolwiek to jest już inna bajka.

Zanim poszłam na „Templariuszy”, przejrzałam recenzje na filmwebie i w innych miejscach. Opinie nie były wcale złe. Jeden z droższych filmów w dziejach europejskiej kinematografii, widowiskowa saga, bla bla bla. Jako dziecko najbardziej na świecie interesowała mnie historia i przeczytałam chyba wszystkie historyczno-przygodowe książki z biblioteki (historyczno-przygodowy, do teraz uważam to połączenie za magiczne). Historię rzuciłam w okolicach liceum, jakkolwiek do teraz lubię dobrze zrobione filmy historyczne, tak więc poszłam na ten film z radością, z tym przeczuciem, z oczekiwaniem magii.

Ale moje podejrzenia obudziła już jedna z pierwszych scen, gdy Cecylia rodzi na leżąco. Niezorientowanym wyjaśniam, że rodzenie na leżąco to stosunkowo współczesny obyczaj. Średniowieczne kobiety rodziły na kolanach w pozycji tak zwanej kucznej. Jest mało prawdopodobne, by kobieta w 11 wieku rodziła na łóżku. Ale mniejsza już o takie drobiazgi, idźmy dalej…

Któryś z recenzentów napisał o tym filmie, ze sprawia takie wrażenie, jakby wszystkie części Władcy Pierścieni wepchnięto w jeden godzinny film, i miał swiętą racje. Film składał się więc ze scen-kluczy, i dośc konsekwentnie pomijał takie szczegóły jak życie codzienne bohaterów. Przez to wszystko, co się w nim działo sprawiało wrażenie dość sztucznego. To tak, jakby spróbować opowiedzieć o czyichś losach pokazując narodziny, chrzest, pierwszy dzień w szkole, Komunię, bierzmowanie i ślub… i tylko tyle.

Generalnie film opowiadał prostą, archetypiczną historię o miłości i rozłace, więc siłą rzeczy taka historia nie może się niepodobać; wykonanie i nadmiar patosu – owszem, może. Stereotypowe sceny, kiedy to na przykład Cecylia wypatruje swego lubego na brzegu morza, albo kiedy pomaga tym, którym nikt nie chce pomóc, i zostanie za to wynagrodzona, wydają się raczej groteskowo-komiczne.

Doprawdny, nie wiem także, czy to celowe niczym w greckiej tragedii – jedność miejsca, wydarzeń i czasu – ale wszystkie sceny plenerowe sprawiały wrażenie nakręconych na łące o powierzchni plus minus hektara. Podobnie krajobrazy z Izraela, równie widowiskowe, co nieprawdopodobne. Do tego nikt (reżyser? charakteryzatorzy?) nie postarał się, by bohaterowie w ciągu 20 lat rozłąki chociaż trochę sie zmienili. O ile na twarzy Arna przybyło blizn, to twarz Cecylii zachowała młodzieńczą nieslkazitelną świeżość… Mając na uwadze średniowieczne warunki sanitarne, jest to raczej mało prawdopodobne.

Szczegóły szczegółami, można się spodziewać nieco więcej od tak drogiego filmu, myślałam. Włączyłam tolerancję. Jednak podczas sceny, gdy Cecylia udaje się skończeniu pokuty do swej przyjaciółki królowej i królowa wraz z królem (!) wita ją kwiatami na progu zamku wybuchnęłam głośnym śmiechem, i to chyba zgorszyło resztę sali. Ale moja tolarancja się stanowczo wyczerpała…

Słyszałam o tym filmie – główny, najpoważniejszy zarzut – że jest ANTYKATOLICKI. Zaręczam, jakikolwiek on jest, to antykatolicki na pewno nie. Mimo doznanych krzywd bohaterowie nie tracą wcale wiary, co więcej modlą się dalej razem. Arn dostaje od Cecylii krzyżyk i strzeże go niczym zaręczynowego pierścionka. W dobie pedofilskich skandali w Kościele, kogo szokują wredne zakonnice wymierzające fizyczne i surowe kary? Zreszŧą gołym okiem widać, że ani Cecylii, ani Arnowi nie jest w klasztorze jakoś specjalnie źle. Co więcej, jest to film o porządnych ludziach (za seks pozamałżeński płacą 20-letnią pokutą, i wcale nie są źli o pokutę, raczej o rozdzielenie i o to, że nie mogą wziąć ślubu), pełny normalnych – katolickich – wartości. Jednakże, ten film to po prostu tandeta, nie, nie boję się tego mówić, jest w nim parę niezłych scen, są świetne zdjecia, są dobre kostiumy, są aktorzy bez botoksu i nowe twarze. Ale za te pieniądze można było zrobić coś hmm nieco porządniejszego, wierniejszego historii, mniej groteskowego, przejmującego bez komicznego patosu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s